piątek, 6 stycznia 2017

Malowanie mebli / Painting furniture - woski do drewna i mebli bez terpentyny

Malowane meble zabezpieczone woskiem mają wyjątkową powierzchnię, która jest ciepła i bardzo miła w dotyku. Wosk zabezpiecza mebel przed działaniem wilgoci a farbę chroni przed ścieraniem. O woskach Miss Mustard Seed's dostępnych na www.hemma.pl napisałam już post, ale dobrego nigdy za wiele, wiec dziś znów do wosków wracam :)



Woski Miss Mustard Seed dostępne w moim sklepie www.hemma.pl są droższe od wosków dostępnych w np. marketach budowlanych, ale cena dokładnie odzwierciedla w tym przypadku jakość produktu. Woski są produkowane wg tradycyjnej receptury w angielskiej manufakturze. Nie zawierają w ogóle drażniącej skórę i drogi oddechowe terpentyny. Mają w składzie wosk pszczeli i wosk karnauba. Mają miękką, delikatną  konsystencję i miły, choć właściwie niewyczuwalny zapach. Idealnie się z nimi pracuje w jesienno-zimowych warunkach - nie trzeba woskować na dworze, nie ma szkodliwych oparów, wiec można malować i woskować meble w mieszkaniu.



Woski Miss Mustard Seed najlepiej nakłada się na mebel pędzlem (polecam te od Miss Mustard Seed http://hemma.pl/pl/c/Pedzle/20), można również używać gąbki lub szmatki, przy czym zawsze proszę, aby nakładać na powierzchnie minimalną, cienką warstwę wosku i dobrze go wypolerować. Z dobrej jakości pędzlem jest to łatwiejsze, ponieważ on jednocześnie woskuje i poleruje mebel. Można polerować krótko, zostawiając satynowy mat lub dłużej, dążąc do większego połysku. Wosk jest tłustym produktem, ten od Miss Mustard Seed ma kremową konsystencję, więc łatwo nałożyć go na mebel a mała jego ilość może pokryć sporą powierzchnię. Za dużo wosku to kłopot z dobrym wypolerowaniem, dłuższe utwardzanie się woskowanej powierzchni a przez to większa jej podatność na zadrapania.


Miss Mustard Seed ma w ofercie cztery rodzaje wosku. Każdy jest dostępny na www.hemma.pl

Pierwszy to jest bezbarwny wosk do mebli o nazwie Furniture Wax. Zabezpiecza i impregnuje, ożywia też kolor drewna czy farby, dając piękne wykończenie:
http://hemma.pl/pl/p/Jasny-wosk-Furniture-Wax%2C-50gr/92 


Drugi to Antiquing Wax, wosk zabarwiony na ciemno, podstawowy produkt do stylizacji mebli; ten wosk ma za zadanie przyciemnić kolor farby lub drewna, uwypuklić detale:
http://hemma.pl/pl/p/Ciemny-wosk-Antiquing-Wax%2C-50gr/94 


 
Trzeci to White Wax, wosk barwiący o białym odcieniu; on również zmienia kolor farby czy drewna, ale rozjaśniając je, nadając białą poświatę:
http://hemma.pl/pl/p/Bialy-wosk-White-Wax%2C-50gr/96 



Czwarty to unikalny wosk, który zawiera tylko i wyłącznie wosk pszczeli, czyli Beeswax; ten wosk to produkt dający 100% naturalnego wykończenia dla farby czy drewna:
http://hemma.pl/pl/p/100-wosk-pszczeli-Beeswax%2C-50gr-/152


Odnośnie wosku, to nieraz pojawia się pytanie, na które chciałabym teraz odpowiedzieć - tak można pomalować na nowo mebel wcześniej zawoskowany (jeśli nie chce się go szlifować czy zdejmować chemicznie starej powłoki), ale nie można tego robić, gdy wosk był niedawno położony. Wosk musi być dobrze wypolerowany, utwardzony, najlepiej jeśli od woskowania minęło kilka miesięcy. Wpis o moim ponownym malowaniu woskowanego mebla już za kilka dni. Teraz tylko zdjęcie na zachętę :)


https://www.instagram.com/p/BO103A-Aet2/?taken-by=hemma_pl

Zapraszam i pozdrawiam,
Ewa

PS. Zdjęcia, prócz ostatniego, są dziełem wspaniałej Miss Mustard Seed.

wtorek, 3 stycznia 2017

Kolory IRONSTONE i BERGERE - promocja styczniowa #kolorymiesiaca

Nowy Rok, więc promocja związana z hasłem Kolory Miesiąca, rusza od nowa. 
Kiedyś już napisałam na czym polega zabawa (http://www.slowhomeproject.com/2016/08/kolory-miesiaca-sierpien-mmsmp-colors.html), ale nic nie stoi na przeszkodzie, abym przypomniała :)

Farba mleczna Miss Mustard Seed's Milk Paint jest sprzedawana w tej chwili w dwudziestu trzech kolorach. 
Kolory Apron String i Dried Lavender zostały wycofane. 
W styczniu 2016 pojawił się nowy biały kolor Farmhouse White.

W styczniu 2017 oficjalną premierę będzie miał kolor Outback Petticoat - pisałam już o nim:
http://www.slowhomeproject.com/2016/12/o-nowym-kolorze-new-color-introduction.html

Razem w sprzedaży będą dwadzieścia cztery kolory farby mlecznej Miss Mustard Seed's Milk Paint, co nie zmienia faktu, że kolory można ze sobą dowolnie łączyć i w ten sposób uzyskiwać nieskończoną liczbę kolorów i ich odcieni.

Promocja Kolory Miesiąca polega na tym, że co miesiąc wybierane są dwa kolory i one są sprzedawane przez cały miesiąc po obniżonej cenie.
W styczniu dwa wybrane kolory w promocji w to Ironstone i Bergere - do nabycia w sklepie www.hemma.pl. Polecam serdecznie!


Pozdrawiam bardzo noworocznie,
Ewa

czwartek, 29 grudnia 2016

O przeżywaniu i obecności / About here and now

Parę miesięcy temu oglądałam w tv relację z pobytu papieża Franciszka w Polsce. Widząc, ile osób wyszło na ulice, aby na żywo zobaczyć przejazd papamobile oraz ile ma w ręku telefon i charakterystycznie trzyma go nad sobą, robiąc zdjęcie czy kręcąc film, zastanowiłam się nad tym, w jaki sposób ja przeżywam, uczestniczę w różnych wydarzeniach i co jest dla mnie ważne w momencie, kiedy obserwuję coś wyjątkowego, coś co chciałabym zachować w pamięci. Przypomniało mi się zdjęcie, które jakiś czas temu przykuło moją uwagę.


https://twitter.com/waynedahlberg/status/647631533046562816/photo/1?ref_src=twsrc%5Etfw
Często można zaobserwować scenę jak na powyższym zdjęciu. Odruch sięgnięcia po telefon i zrobienie zdjęcia, nakręcenia filmiku, ponieważ dzieje się coś ciekawego, podkręca obecność w naszym życiu portali społecznościowych. Koncert, smakowite danie, wizyta w pięknym miejscu, spotkanie kogoś znanego - Instagram, Facebook, Snapchat wita! Tak jakby niepodzielenie się z kimś czymś, co przykuło moją uwagę, odbierało zjawisku znaczenie. 

Uważam, że czasem warto, jak ta starsza pani, zwyczajnie popatrzeć sobie, pocieszyć się chwilą i dać sobie przyzwolenie na to, żeby po prostu być obecnym w danej chwili i zostawić ją w sobie, nie w telefonie, tak tylko dla siebie, bez poczucia straty. Nie wszystko musimy przeżywać ze wszystkimi. Nie wszystkim musimy się dzielić. Fajnie mieć swoje tajemnice :)

W Nowym Roku życzę Wam i sobie - uważności i obecności. Tego najbardziej. I zdrowia! 

Pozdrawiam bardzo,
Ewa

niedziela, 25 grudnia 2016

Serce na dłoni

Życzenia?
Z przyjemnością!


http://pin.it/GFAeG81
Życzę Wam i sobie, z okazji Świąt i na każdy dzień - miejmy serce na dłoni, bądźmy naiwni, dziecinni, radośni, beztroscy, optymistyczni - kiedy tylko się da, jak tylko jest taka możliwość. 
Na codzień jest tak wiele sytuacji, kiedy musimy być poważni, odpowiedzialni, przewidujący i rozsądni. Korzystajmy z każdej chwili, która nas z tego zwalnia i nie miejmy z tego powodu wyrzutów sumienia.

Pozdrawiam,
Ewa

czwartek, 22 grudnia 2016

Produkt Miesiąca - Grudzień - Wax Puck / #productofthemonth #1

Każdego miesiąca dwa kolory z linii farb mlecznych Miss Mustard Seed's Milk Paint są wyróżniane i promowane jako Kolory Miesiąca. W grudniu są to Boxwood i Marzipan.
Od teraz co miesiąc jeden z produktów pomocniczych z linii Miss Mustard Seed będzie wyróżniony jako Produkt Miesiąca. W grudniu Marian (twórczyni Miss Mustards Seed www.missmustardsseed.com) wskazała Wax Puck jako produkt, któremu warto się bliżej przyjrzeć i opowiedzieć szerzej o jego właściwościach. 
Niewielki, w pięknym ciepłym kolorze, z uroczym logo Miss Mustard Seed, idealnie leży w dłoni - ale co to jest ten Wax Puck?wax puck | miss mustard seedMały przedmiot, bardzo przydatny każdemu, kto maluje meble a zwłaszcza komuś, kto lubi malować meble, stylizując je i postarzając.
Wax Puck przetłumaczyć należy jako "woskowy krążek". Przypomina kształtem i wielkością krążek hokejowy, ale z grą w hokeja nie ma nic wspólnego :)
missmustardseed-wax puckTen krążek jest wykonany w 100% z naturalnego wosku pszczelego. Wax Puck pomaga w osiągnięciu ciekawych efektów, gdy chcemy pomalować mebel pokazując różne warstwy, różne kolory farby. Krążek pomaga uzyskać efektowne przecierki i otrzymać ciekawy wygląd mebla w stylu shabby chic.

Jak używać krążka Wax Puck? Oto wskazówki:
  1. Nałóż jedną warstwę farby mlecznej w wybranym kolorze i pozwól jej wyschnąć (ok. 20 minut).
  2. Pocieraj krążkiem po krawędziach mebla, kantach, dekorach czy innych wypukłych częściach. W miejscach, gdzie zostanie nałożony wosk z Wax Puck, następna warstwa farby będzie odpryskiwać, ponieważ nie będzie miała przyczepności. 
  3. Pomaluj drugą warstwę farby mlecznej (może być w innym kolorze lub odcieniu) i pozwól by całkowicie wyschła. 
  4. Pocieraj powierzchnię drobnym papierem ściernym lub wilgotną szmatką, aby usunąć wierzchnią warstwę farby w miejscach, gdzie był nałożony wosk z Wax Puck i oby odsłonić spodnią warstwę farby.
  5. Zakończ malowanie mebla impregnowaniem powierzchni, czyli zabezpiecz ją nakładając np. wosk jasny, ciemny lub biały. Możesz też użyć oleju konopnego lub matowego lakieru od Miss Mustard Seed.
Poniżej przykład malowania warstwowego, z przecierkami uzyskanymi dzięki zastosowaniu Wax Puck. Zostały użyte dwa kolory farby mlecznej: Artissimo i Flow Blue.
jelly-cupboardNajpierw Marian, czyli twórczyni farb mlecznych Miss Mustard Seed's Milk Paint, pomalowała mebel kolorem Artissimo, potem w wybranych miejscach naniosła wosk używając Wax Puck. Następnie cały mebel pomalowała kolorem Flow Blue. Następnie przecierając papierem ściernym odkryła spodnią warstwę farby. Całość wykończyła ciemnym woskiem. W taki sposób uzyskała autentycznie wyglądający efekt postarzenia mebla.
miss-mustard-seed-1569
Wax Puck, woskowy krążek do zadań specjalnych - do nabycia w moim sklepie internetowym www.hemma.pl
waxpuck2Pozdrawiam serdecznie,
Ewa

PS. Przy pisaniu tego posta mocno wspierałam się tekstem z bloga www.missmustardseedsmilkpaint.com - cały blog gorąco polecam!

niedziela, 18 grudnia 2016

O nowym kolorze / New color introduction

Na przekór zimowym klimatom, w styczniu będzie oficjalna premiera nowego jasnego, ciepłego koloru z linii farb mlecznych Miss Mustard Seed's Milk Paint.

Przedpremierowo dziś kilka zdjęć z nowym kolorem. Kolor stworzyła Marian Parsons z www.missmustardseed.com (tak jak wszystkie pozostałe kolory farb Miss Mustard Seed's Milk Paint). Tym razem Marian do współpracy zaprosiła sprzedawców farb mlecznych z Australii i Nowej Zelandii.


Kolor nazywa się Outback Petticoat i... już wyjaśniam nazwę :)

Wszystkie nazwy kolorów farb mlecznych mają swoje znaczenie, odwołują się do jakiegoś przedmiotu, zjawiska czy obrazu, do czegoś co było bezpośrednią inspiracją do ich stworzenia. 
Nazwa Outback Petticoat poleca nam skierować wzrok ku centralnej części Australii, gdzie ziemia dzięki m.in. wysokiej zawartości tlenku żelaza ma odcień czerwono-pomarańczowy, co można zobaczyć na poniższych zdjęciach.

https://pl.pinterest.com/pin/323766660696745633/
https://pl.pinterest.com/pin/323766660696745644/
W dawnych czasach rąbki białych halek i spódnic pierwszych mieszkanek Australii były brudzone właśnie tym rdzawym kolorem gleby, którą osadnicy starali się uprawiać. Outback Petticoat do tego właśnie się odnosi. Outback to pustkowie, bezdrożne Australii a petticoat to halka. Ten pomarańczowy kolor to wspomnienie, nostalgiczna refleksja nad tym, co minęło a co było kiedyś powszechnym zjawiskiem w tamtym rejonie świata.


Outback Petticoat to kolor żywy, ale nie jaskrawy. Z pewnością mebel nim pomalowany będzie wyjątkowy, będzie się wyróżniał.

Nie mogę się doczekać lutego, bo wtedy dojdzie do mnie dostawa farb z tym nowym kolorem. Z pewnością go wypróbuję i na pewno sprawdzę jak wygląda wykończony ciemnym woskiem od Miss Mustard Seed oraz moim ukochanym olejem konopnym Hemp Oil.

Jak tylko będę miała Outback Petticoat u siebie, to chwycę za pędzel i dodam ten kolor farby do swojego sklepu internetowego www.hemma.pl, abyście i Wy mogli to zrobić :)

Pozdrawiam serdecznie, 
Ewa

czwartek, 15 grudnia 2016

O zwolnieniu - nowe uzależnienie / A very slow mode - new addiction

Pisałam już o tym, co można a czego nie można robić na zwolnieniu lekarskim:
http://www.slowhomeproject.com/2016/08/o-zwolnieniu-very-slow-mode.html?m=1

To było latem. Nadszedł wrzesień, dzieci wróciły do szkol i przedszkola a ja nadal byłam na zwolnieniu. I tak miało pozostać już do końca ciąży. Musiałam znaleźć jakiś sposób na ten czas spędzany w domu, w sytuacji kiedy nastrajała mnie mocno pesymistycznie już sama myśl o tym, że muszę wstać aby dojść do kuchni czy łazienki. Było minęło a ja ten czas mimo wszystko wspominam czule, bo wróciłam do dawnego, zapomnianego hobby i obejrzałam kilka dobrych seriali, oglądając ciągiem odcinek za odcinkiem. O serialach może innym razem, teraz o hobby.



Druty, robienie na drutach - wciągnęło mnie to bez reszty. Przypomniałam sobie dawną naukę od mamy pobraną - oczko prawe, oczko lewe i popełniłam czapkę z warkoczami dla synka. Od tego się zaczęło i na tym nie poprzestałam :)








Następnie była czapka dla pociechy najstarszej, potem znów najmłodszej. W międzyczasie czapka dla męża, komin dla syna i dwie czapki z myślą o prezentach. Wciągnęło mnie robienie na drutach pod koniec ciąży bardziej niż bym przypuszczałam, że mnie to wciągnąć może. Pomogło mi to uciec z myślami od mojej niemocy ruchowej i pozbyć się poczucia "marnowania czasu". Siedziałam, leżałam i dziergałam. Dodatkowo - to naprawdę bardzo relaksuje i miło spojrzeć na efekty swojej pracy na bliskiej osobie* :)


Skończyło się na tym że dziecko urodziłam a na drutach robić nie przestałam :) Wręcz przeciwnie - rozkręcam się! Zamówiłam nową porcję włóczek i dziergam dalej pod pretekstem konieczności wykonania prezentów świątecznych.


A włóczki są teraz niesamowite! Wybór jest przeogromny. Kolory, składy - cudowny zawrót głowy. Póki co wypróbowałam włóczki Yarn Art, Drops, Himalaya i Nako. Żadna mnie nie zawiodła. Koniec z 100% akrylem i gryzącą wełną. Teraz miękka wełna merynosów czy alpaka otula* i będzie otulać głowy moich bliskich :)



*Na szczęście moje czapki się spodobały i są noszone ;)