Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malowanie mebli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malowanie mebli. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 marca 2017

Ile farby potrzeba, aby pomalować komplet mebli? - Wyzwanie dla Fusion #2 / Painting furniture #ChallengeforFusion

W pokojach moich dzieci są: łóżka, szafy, komody, biurka, książki, zawsze dywan i kawałek gołej podłogi oraz oczywiście całe morze tego, co oni aktualnie kochają i czym się bawią, czyli papiery i papierki, kredki, farby, lalki, pianinka, auta, klocki, plastik taki i taki, poduszki, koce, patyki i kamyki. Czyli zawsze na środku pokoju i na obrzeżach, jest to, co w danej chwili najważniejsze. Kwestię sprzątania omińmy, bo po co się denerwować, wiadomo że to nie priorytet w świecie dziecięcym i płynnie przejdźmy do tego, co dzieci lubią. Moje dzieci uwielbiają zmiany w pokojach, każde przemeblowanie to frajda, jeszcze większa jest, jak maluję ich meble a największa - jak pozwalam im samym je pomalować :)

W pokoju najstarszej było już duże malowanie - wtedy była faza "na niebiesko". Teraz mamy "okres zielony" w domowej twórczości, więc skorzystałam z okazji i kolejne wyzwanie postawiłam przed farbą Fusion. 
Ile potrzeba farby, aby pomalować meble w pokoju? Kolor Laurentien z farb Fusion został wybrany, mialam w ręku standardowe opakowanie farby Fusion (tj. 500ml), więc można było działać.
zdjęcie producenta https://hemma.pl/pl/p/Laurentien/189
Laurentien jest to zielony kolor, z delikatnymi niebieskawymi refleksami. Jest zbyt intensywny, aby nazwać go typowym pastelowym odcieniem, ale jest to pastelowa barwa, jasna, łagodna, odrobinę rozbielona. 

Miałam już ten kolor w użyciu, w maju zeszłego roku pomalowałam jedną warstwą tego koloru mój biały stół. Na to malowanie zużyłam niewiele farby Fusion ze opakowania zawierajacego pół litra farby. Reszta farby czekała na nowy pomysł i teraz przyszedł na nią czas.
Mój Instagram
Dla przypomnienia - meble Vox w pokoju najstarszej pociechy miały pierwotnie takie ciemne wykończenie. Następnie meble były niebieskie - zobacz starszy post.


Teraz dzieci dostały w dłoń wałek malarski z mikrofibry i pomalowały niebieskie kolory komody i szafki nocnej na zielono a ja malowałam szafę. Po jednej warstwie farby było już pełne krycie, niebieski kolor znikł, ale producent zaleca kłaść dwie warstwy farby dla większej trwałości a że meble dziecięce trwałości potrzebują, to położyliśmy cienko drugą warstwę farby na wszystkie meble. Farby starczyło, nawet kilka naparstków zostało w opakowaniu. 


Duże opakowanie farby Fusion - teraz etykieta jest inna, to opakowanie to design sprzed ponad roku :)

Farbą Fusion maluje się sprawnie i wygodnie, to była szybka metamorfoza mebli, jedno popołudnie i praca skończona. Malowaliśmy tylko fronty mebli, bez woskowania czy lakierowania, więc farba wyschła i malowanie było skończone. Jednym opakowaniem farby pomalowałam stół i meble jak na zdjęciu. 

Często jestem pytana np. "czy starczy jedno opakowanie farby na pomalowanie szafy i komody"? Albo "ile jest potrzebne farby, aby pomalować komplet mebli". Zawsze dopytuję się, jakie dokładnie są meble do pomalowania, w sensie jakie duże i z jakiego materiału, oraz jaki jest pomysł na malowanie, jakie są potrzeby. Wydajność farby zależy najbardziej od rodzaju podłoża - jeśli jest chłonne i ciemne, to farby "schodzi" najwięcej. Wydajność farby do mebli zależy także od wybranej techniki malowania i od koloru, jakim malujemy. 
Nie da się policzyć dokładnie, ze 100% dokładnością, ile farby jest potrzebne, aby kilka rożnych mebli pomalować, ale zawsze można w przybliżeniu oszacować ilość farby, którą należy kupić. 

Mam nadzieję, że tym postem trochę pomogłam w szacowaniach ilości potrzebnej farby tym, którzy będą planowali malowanie mebli farbą Fusion.
Więcej o farbie i wszystkie jej kolory znajdziecie na www.hemma.pl

Jeśli macie jakieś pytania odnośnie malowania czy farb do mebli - proszę zostawcie komentarz. 

Pozdrawiam, udanego weekendu,
Ewa

poniedziałek, 6 marca 2017

Kolory TROPHY i FRENCH ENAMEL - promocja marcowa #kolorymiesiaca

Marzec to czas, w którym nowe przeplata się ze starym. 
Zima odpuszcza, wiosna startuje. 
Czasem słońce, czasem deszcz. Niebo niebieskie, za moment chmurami zasnute.

Może według tego klucza Marian, twórczyni kolorów farb mlecznych Miss Mustard Seed, wybierała Kolory Miesiąca na marzec?
W marcu możesz wybrać szary kolor farby do mebli, czyli Trophy, albo możesz zanurkować w błękicie koloru French Enamel. Każdy z tych dwóch kolorów kupisz tylko w marcu w wyjątkowej, promocyjnej cenie.

Trophy to ciepły, prawdziwie szary kolor, z subtelnymi żółtymi refleksami. To miła szarość, nie bura, ponura, lecz przytulna, idealna do pomalowania nią mebli, które czekają na stylizację.



French Enamel to żywy błękit, ale w stylu vintage. Idealny do malowania mebli w stylu chippy, gdzie spod warstwy farby widać ciemny kolor drewna, z którego jest zrobiony mebel.

Nazwa tego koloru odwołuje się do koloru starych francuskich emaliowanych dzbanków, które Marian podziwiała dawniej w sklepach z antykami i w magazynach wnętrzarskich.
Tym kolorem naprawdę można odmienić meble i rozjaśnić pokój, w którym stoją.

Pozdrawiam bardzo wiosennie,
Ewa

piątek, 3 marca 2017

Malowanie mebli IKEA - Wyzwanie dla Fusion #1 / Painting furniture #ChallengeforFusion

Czy można malować meble IKEA? W niemal chyba każdym polskim domu jest mebel lub przedmiot kupiony w tym sklepie. Czasem myśl przejdzie, żeby pomalować meble z IKEA, ale czy to możliwe? Większość mebli z IKEA ma wykończone powierzchnie, które ciężko jest malować. Malowanie śliskich, lakierowanych powierzchni jest do zrealizowania, pokażę to niedługo a dziś o moim porannym malowaniu popularnego stołeczka Bekvam z IKEA. To dla mnie dobra okoliczność, by pokazać odpowiedź na pytanie, które często słyszę: ile farby jest potrzebne, aby pomalować mały mebel?

W wersji oryginalnej stołeczek (taboret) z IKEA wygląda tak:
via http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/30178879/
Nie mam zdjęcia własnego stołeczka w takiej oryginalnej wersji, u mnie on wyglądał jeszcze dziś rano w ten sposób:



Stołeczek stał wiosną zeszłego roku na ogrodzie, był mi bardzo pomocny - można usiąść, coś odłożyć. Na początku ciąży trochę w ogrodzie działałam, m.in sadziłam pomidory (może w tym roku też się uda?*).

Latem miałam resztkę farby mlecznej wymieszaną na okoliczność innego malowania, więc żeby nie wylewać farby, tak na szybko pomalowałam stołeczek szaroniebieskim kolorem Shutter Gray Miss Mustard Seed's Milk Paint. Stołeczek stał ciepłą jesień na dworze, trochę deszczu przyjął a zimą był w składziku. Jakiś czas temu do domu go przyniosłam, ponieważ pomocnik taki w kuchni się przydaje. Dziś na niego spojrzałam i stwierdziłam, że zrobię test. Dokładnie pokażę, ile farby do mebli Fusion potrzebne jest, aby ten stołeczek w całości pomalować. Fusion to bardzo wydajna farba, chciałam Wam to pokazać na przykładzie małego, znanego stołeczka.


Farba do malowania mebli Fusion Mineral Paint, kolor Bedford


Przetarłam stołeczek szybko mokrą szmatką, aby go oczyścić i pomalowałam jedną warstwą jasnej farby Fusion w kolorze Bedford. Nie dość, że tester starczył na cały stołek, to jeszcze wyraźnie widać, że faktycznie jedna warstwa farby Fusion wystarcza, aby całkowicie pokryć kolor, którym był pierwotnie mebelek pomalowany. 
W opakowaniu testera farby Fusion Mineral Paint jest 37ml farby. To tyle, co małe opakowanie kremu do twarzy. W standardowym opakowaniu farby jest 500ml, czyli o wiele wiele więcej :) Łatwo sobie więc wyobrazić, ile mebli można pomalować dużym opakowaniem farby Fusion w kolorze Bedford!.
Np.
Takich stołeczków z IKEA można pomalować 14 sztuk, jeśli ma się standardowe opakowanie farby Fusion ;) 
I wiadomo, o ile ma się 14 takich stołeczków :D


Nie ma śladu po szaroniebieskim kolorze, stołeczek z IKEA jest w kolorze Bedford, który bardzo mi się podoba. To jest ciepły naturalny beż, delikatnie przełamany zielonym kolorem. W testerze resztka farby została. 


I żeby nie było - spod stołka też pomalowałam :)


Jestem zachwycona :)
To pierwsze "Wyzwanie dla Fusion" - planuję cykl wpisów pod takim tytułem. Fusion się sprawdził - jasny kolor farby a wystarczyła jedna warstwa, żeby przykryć poprzedni kolor mebla. Na pomalowanie drewnianego stołka wystarcza w zupełności 1/14 standardowego opakowania farby Fusion (500ml). W przypadku Fusion nie boję się matematyki ;)

Oczywiście, farba Fusion jest bardzo wydajna, ponieważ jest mocno pigmentowana i lekko się rozprowadza, ale wiele zależy od tego, jakie podłoże malujemy. Wiekszość kolorów farby do mebli Fusion ma pełne krycie już po jednej warstwie, tym niemniej - białe kolory Fusion, odcienie złamanej bieli i inne bardzo jasne kolory mogą potrzebować np. dwóch warstw farby jeśli malujemy ciemny mebel. 
Inną sprawą jest, że na śliskich powierzchniach meblowych lepiej kłaść dwie warstwy farby (każdego koloru), bo wtedy wytrzymałość farby Fusion jest po prostu najlepsza.

Całe malowanie zajęło mi 15 minut, nie więcej, ponieważ farby Fusion nie trzeba woskować, ani lakierować.







Farby Fusion mam w swoim sklepie od 1 marca - cieszę się, bo wiem, że to dobry produkt i mogę go z czystym sumieniem Wam polecać.

Jeśli jesteście ciekawi, co to dokładnie jest farba Fusion Mineral Paint i jak nią malować, polecam przeczytać garść informacji [kliknij]. Miłej lektury i miłego weekendu!
Pozdrawiam
Ewa

* Dziękuję Aniu raz jeszcze za ubiegłoroczne sadzonki! Może w tym roku też mi kilka podarujesz... :) Trzymam kciuki za rozsady!

niedziela, 26 lutego 2017

Farby Fusion - nowe farby do malowania mebli / Fusion Mineral Paint #1

Wydajne farby do malowania mebli? Farby do mebli wodoodporne i wytrzymałe? 
Farba, która nie ściera się z mebla? I żeby były piękne kolory farby!
To wszystko i o wiele więcej zapewnią Tobie nowe akrylowe farby do mebli Fusion Mineral Paint. 
Farby Fusion kupisz w moim sklepie z farbami www.hemma.pl już od 1 marca :)

Akrylowa farba do malowania mebli Fusion - www.hemma.pl

Fusion to farba do malowania mebli drewnianych, kuchennych, łazienkowych czy ogrodowych. Możesz tą farbą malować laminat, meble w okleinie, z plyty MDF. Jest specjalna linia kolorów do malowania mebli dziecięcych.


Farby do malowania mebli dziecięcych - Fusion Tones for Tots
I to wszystko przy zupełnym braku Lotnych Związków Organicznych (czyli farba typu zero VOC). W farbie Fusion nie ma amoniaku, formaldehydu, amoniaku, lateksu czy ołowiu. Jest za to troska o środowisko naturalne, o Twoje bezpieczeństwo i o jakość. 
Fusion to farba wytrzymała, mocno kryjąca, w przypadku większości kolorów wystarczy jedna warstwa farby. Nie trzeba tej farby woskować ani lakierować.

Malowanie mebli na biało www.hemma.pl
Kolory farby do mebli Fusion www.hemma.pl



Kolory farby Fusion - www.hemma.pl


Nic, tylko malować :) 

Pozdrawiam,
Ewa

piątek, 24 lutego 2017

Dom przyjazny - Domowa czasoprzestrzeń / Home not alone #8

Głowę urywa. Dosłownie. Wiatr szarpie, huczy i przewraca a deszcz jeszcze dokłada swoje. Człowiek przemoknięty i wywiany potrzebuje ukojenia. Jestem szczęściara, bo mam ciepły, bezpieczny dom. Mam moje miejsce, schronienie, gdzie mogę się wysuszyć, ocieplić i nabrać sił przed kolejną walką, znaczy - wyjściem z domu.
I dosłownie, i w przenośni. Mój dom, moi bliscy, dają mi komfort psychiczny i fizyczny. Dbamy o siebie nawzajem.

Ważne jest to, co do tego domu wnosimy. Jakie emocje, cechy charakteru, nabyte w domu rodzinnym, nawyki bierzemy ze sobą, kiedy zaczynamy tworzyć nowy, wspólny z kimś dom. Ważne jest też to, czym się otaczamy w sensie materialnym, jakie mamy w domu przedmioty wokół siebie. Powinny być takie pod nas, dla nas, żebyśmy czuli się miło, komfortowo we własnym domu. 

Nie zawsze są pieniądze, aby wyposażyć dom, jakby się chciało, czasem długo ich nie ma w nadmiarze, ot tyle, ile na co dzień jest potrzebne a trzeba na czymś spać, siedzieć, z czegoś ładnego chcemy wyjąć ten właśnie ulubiony kubek, by z niego napić się tego, co nas koi i ogrzewa. Ale naprawdę nie zawsze trzeba wielkich pieniędzy, aby swój dom pod siebie przemienić. Oczywiście, jeśli ktoś marzy o ekskluzywnych, drogich markach i bez nich jest mu źle, to nie pocieszę go tym postem, choć mogę napisać, że kto wie, kto wie, może kiedyś mu się one przydarzą, nie ma co marzeń porzucać.

O, za oknem śnieg wiruje. Wiruje...! Złe słowo. Wiatr grube płaty śniegu ciska z lewa na prawo. Dobra, łyk kawy i zmierzam do meritum, póki najmłodsze jeszcze drzemie. 

Masz w domu to, co masz. Szafy, szafki, ale np. biurka brak. Może właśnie planujesz zakupy, bo niedługo przeprowadzka na swoje a budżet lichy. Naprawdę, z serca i doświadczenia, polecam Tobie - rozejrzyj się po stronach rozmaitych, jest tyle mebli drewnianych i nie tylko, używanych, niezniszczonych, które ktoś chce sprzedać lub oddać, bo już mu z nimi, z jakichś powodów, nie po drodze. Ja uwielbiam szperać po Internecie i meble za niewielkie pieniądze kupować a potem je maluję, zmieniam pod siebie i pod gust moich bliskich, tak aby nam było w domu milej, przytulniej i poręczniej. 

Jak brakowało mi komody dla najmłodszych to kupiłam na OLX dwie duże - każda za symboliczne 15zł. Pani u której stały, z racji wieku i potrzeby opieki, wyprowadzała się do syna i nie mogła wszystkich mebli zabrać. Nie chciała ich wyrzucać i syn kilka ogłoszeń w jej imieniu zrobił. I dobrze zrobił. Za dużo w tym naszym "pierwszym świecie" kupowania i wyrzucania, spróbujmy czasem wyłamać się ze schematu. Po potrzebny mebel nie maszeruj do meblowego, tylko poszukaj po znajomych, rodzinie, w Internecie. Można znaleźć używany mebel, którego kształt, rozmiar Ci będzie pasował. Większość mebli nie jest zniszczonych, a nawet jak jest coś np. porysowane czy kolor nie ten co trzeba, to zawsze można pomalować - to moje motto i mój chleb powszedni, to wiecie :) Używany mebel jest dużo tańszy od nowego z marketu, jest więc możliwość, aby kupić dobrą, wydajną i bezpieczną farbę do mebli.

Wracając do moich starych-nowych komód. Stoją, pojemne, sosnowe. Ich kolor jest typowy dla starszej sosny, ot taki żółtawy, lekko pomarańczowy. Niedługo je przemaluję i będą do kolorowego pokoju najmłodszych dzieci bardziej pasować. Pokażę Wam, no pewnie ;)

Nie ukrywam, ja maluję meble w domu tylko farbami do mebli, które sprzedaję w swoim sklepie z farbami www.hemma.pl. 
W tym sklepie mam farby takie a nie inne z konkretnych powodów. Ja maluję najczęściej meble w domu, przy dzieciach. Nie chcę, żeby one wdychały podczas, gdy ja maluję cokolwiek szkodliwego. Nie chcę też, aby długo po pomalowaniu z mebla uwalniały się jakieś chemiczne związki i unosiły się w ich pokojach, w których bawią się i śpią.
farba Fusion dla dzieci sklep
Tak więc, podsumowując - czyńcie swoje domy Wam przyjaznymi!
Ja idę krążyć po moim domu, bo najmłodsze wstało a że chyba już ząbkuje, to robię to, co każda mama dobrze zna - chodzę z nim, przytulając na rękach, by smutek jego ukoić.

Pozdrawiam,
Ewa

poniedziałek, 13 lutego 2017

Malowanie mebli / Painting furniture - zachwyty i inspiracje / took my breath away #1

Ponieważ pięknem trzeba się dzielić, trzeba je mnożyć tak, aby jak najwięcej ludzi mogło się nim cieszyć, dziś pierwszy mój wpis spod znaku "zachwyty i inspiracje", czyli co takiego ujrzałam ostatnio, co spowodowało że westchnęłam z zachwytu.

Każdy piękno może definiować inaczej, ja nie mam swojej definicji, czasem po prostu widzę coś, słyszę kogoś i mam gęsią skórkę, w dołku mnie ściska, że takie ładne. 

Tak miałam jak zobaczyłam poniższe zdjęcie. Po prostu tak miałam i już. Właściwie to nie jestem aż tak wielką fanką malowania mebli w ten sposób, doceniam i lubię taki styl, ale jest on ryzykowny i czasem efekty są... dyskusyjne. Może i dla kogoś jest tak w przypadku tego mebla, mi natomiast podoba się w nim wszystko. Kolory, ich przenikanie się, faktura, przecierki, kształt mebla, aranżacja otoczenia do zdjęcia. Nawet logo mi się podoba, jak nie wiem co! :) 
No, wszystko, wszystko.
I tyle na dziś. 
źródło
W zachwycie trwam.

Pozdrawiam,
Ewa

Ps. tak to wszystko malowane było farbami mlecznymi :) Natalie użyła kolorów Farmhouse White, Flow Blue i French Enamel.

czwartek, 9 lutego 2017

Kolor ARABESQUE - promocja na luty #kolorymiesiaca

Arabesque.
Arabeska. Baletnica w tanecznej pozie. Spódnica tutu w kolorze brudnego różu. Jasne herbaciane róże. To te obrazy i kolory chciała móc przywołać Marian, twórczyni farb Miss Mustard Seed's Milk Paint, gdy pracowała ponad dwa lata temu nad nowym kolorem do palety swoich farb mlecznych. Kolor Arabesque został zaprezentowany na jej blogu www.missmustardseed.com w grudniu 2014 roku, jako jeden z sześciu European Colours, (wówczas) nowych kolorów farby mlecznej Miss Mustard Seed's Milk Paint.

via: http://missmustardseedsmilkpaint.com/
 Arabesque to róż idealny. Subtelny, elegancki, naturalny. Poniżej kilka przykładowych mebli odmienionych z pomocą farby w kolorze Arabesque.

via: http://missmustardseed.com/arabesque-dresser-take-two/
 
via: https://www.pinterest.com/shopnoragray/arabesque-milk-paint/

 
via: https://www.instagram.com/p/BQDyywsgq3j/?taken-by=neatandnavyblue

Więcej inspiracji i mebli malowanych Arabesque znajdziesz tutaj:
https://pl.pinterest.com/KredoweMeblove/mms-milk-paint-kolor-arabesque/ 

Ja bardzo lubię taki róż. Kolor Arabesque może mieć różne oblicza w zależności od użytego wykończenia. Pokryty białym woskiem White Wax Miss Mustard Seed staje się jeszcze subtelniejszy, ciemny wosk Antiquing Wax pięknie go patynuje, natomiast jasny wosk  Furniture Wax ożywia. Olej konopny Hemp Oil wydobywa całą głębię koloru.
via: http://www.thegoldensycamore.com/2016/02/miss-mustard-seeds-milk-paint-european-colors-finishes.html
Farbę mleczną w kolorze Arabesque możesz kupić w lutym w promocyjnej cenie, jest to jeden z dwóch Kolor Miesiąca. O tej promocji, dla przypomnienia, pisałam tutaj:
http://www.slowhomeproject.com/2017/01/kolory-ironstone-i-bergere-promocja.html

Farbę do koszyka wrzucisz tutaj: http://hemma.pl/pl/promotions



Niedługo Walentynki. Może sięgniesz po miłą oku odmianę różu, czyli Arabesque? Bez czekania na św. Walentego, zrób sobie prezent walentynkowy malując mebel w domu właśnie na różowo. Bo dlaczego by nie :)
To nie musi być wielki mebel, może być krzesło, mała komoda, rama obrazu. To może być to coś, ten detal, który doda charakteru Twojemu mieszkaniu.

Różowe okulary, różowy mebel - trzeba przetrwać zimę :)

Pozdrawiam,
Ewa

PS. A to kwiaty dla nas wszystkich :)

via: http://missmustardseed.com/arabesque-dresser-take-two/

piątek, 27 stycznia 2017

Malowanie mebli / Painting furniture - farba mleczna a farba kredowa - milk paint vs chalk paint

W swoim sklepie z farbami do mebli miałam do tej pory w ofercie dla klientów farbę kredową Autentico Paint (wcześniej) oraz farbę mleczną Miss Mustard Seed's Milk Paint (obecnie). Farby te bardzo lubię i polecam z czystym sumieniem. To są farby o odmiennych właściwościach, ale obie mają wyjątkową jakość i obiema można osiągnąć piękne efekty malując nimi meble. 

Farba mleczna (inaczej farba kazeinowa) była używana już tysiące lat temu, pozostałości malowideł naskalnych nią malowanych możemy obejrzeć w niektórych miejscach na świecie. Farba mleczna Miss Mustard Seed's Milk Paint to unowocześniona wersja produktu znanego od wieków i stosowanego dawniej też m.in. do malowania mebli np. w baroku. 

Miss Mustard Seed's Milk Paint to produkt całkowicie naturalny, jego składniki (kazeina, wapienie, glina, kreda i pigmenty) gwarantują, że nie zawiera ona szkodliwych Lotnych Związków Organicznych (LZO), czyli jest to farba "zero VOC". To chyba jedyna taka farba na rynku. Można nią malować w domowych warunkach, w mieszkaniu. Jest idealna do malowania mebli dziecięcych i całkowicie bezpiecznie można jej używać będąc w ciąży.

Poniżej zdjęcie pięciu składników farby mlecznej Miss Mustard Seed's Milk Paint:


Od góry jest to: kazeina (proteiny mleka), kreda, glina, tlenki (naturalne pigmenty) i wapień.

Farba kredowa Autentico zawiera kredę, pigmenty, wodę i inne dodatki, które pozwalają zakwalifikować ją do typu farb "low VOC", czyli do grona farb o bardzo niskiej zawartości szkodliwych Lotnych Związków Organicznych. Można nią bez obaw malować meble dla dzieci. To też jest uwspółcześniona wersja farby używanej już kilka wieków temu do malowania np. fresków.

Farba kredowa dobrze zadomowiła się na rynku w Polsce, wiele osób malujących meble po nią sięga. Farba mleczna używana powszechnie na świecie, w Polsce jest produktem który niedawno pojawił się w sprzedaży i czasem słyszę pytanie - czym te farby się różnią? Oto porównanie.
Farba kredowa Autentico jest sprzedawana w puszkach, jest to farba w postaci płynnej. 
Farba mleczna Miss Mustard Seed's Milk Paint jest sprzedawana jako proszek, który należy rozrobić z wodą, aby móc malować.
Po otwarciu opakowania obie farby wyglądają tak jak na poniższym zdjęciu (od razu wyjaśniam - te farby były wcześniej używane przeze mnie, więc opakowania nie są pełne:).
Widać wyraźnie, że farbą kredową po otwarciu puszki można z przyjemnością malować od razu, farbie mlecznej należy się więcej uwagi :)
Proszek farby mlecznej trzeba wymieszać z wodą w równych proporcjach (przydatną miarkę, widoczną na zdjęciach, zawsze dołączam do farby mlecznej). Jest okazja, aby poczuć się jak artysta odmierzający składniki do przygotowania swojego wyjątkowego dzieła :)
Równe porcje farby i wody mieszamy przez chwilę, na moment odstawiamy, aby pigmenty dobrze się rozpuściły i mieszamy ponownie przez minutę lub dwie. Dobrze wymieszana farba ma konsystencję śmietanki i nie ma dużych widocznych grudek (małe grudki są nieistotne).
Farba kredowa ma gęstą konsystencje, jest idealna do metamorfoz mebli, którym chcemy nadać wyrazisty charakter. Na malowanej powierzchni widać ślady włosia od pędzla. Farba pięknie przyjmuje wosk, łatwo się ją przeciera, ma niesamowitą przyczepność i kryje strukturę drewna.
Farba mleczna ma rzadką konsystencję, na meblu zostawia niemal niewyczuwalną cienką powlokę, nie ma widocznych śladów pędzla, farba stapia się z podłożem. W powierzchnię drewnianą wnika tak głęboko i mocno, że nigdy nie będzie się łuszczyć czy odpryskiwać. Pięknie podkreśla usłojenie drewna, nie zakrywając jego struktury. Natomiast na wcześniej wykończonych powierzchniach (np. lakierowanych), może w bardzo autentycznie wyglądający sposób pękać i odpryskiwać, bez potrzeby używania żadnych produktów do robienia spękań. Farba mleczna Miss Mustard Seed's Milk Paint jest idealna do malowania w stylu chippy, shabby chic czy farmhouse. 
Farbą mleczną można też malować na gładko, bez żadnych przecierek czy odprysków. W tym celu należy zmatowić powierzchnię mebla papierem ściernym o gradacji 120-220 i/lub dodać do wymieszanej farby preparat Bonding Agent, który nadaje farbie mlecznej fantastyczną przyczepność bez względu na to jak śliskie jest podłoże.
Poniżej przykłady mebli malowanych farbą mleczną Miss Mustard Seed's Milk Paint na gładko, z przecierkami i w stylu chippy.
http://missmustardseed.com/2016/02/26680/


http://missmustardseedsmilkpaint.com/before-after-schloss-dresser-2/
http://moirascraftycorner-moiragray.blogspot.com/2014/02/guest-post-miss-mustard-seed-milk-paint.htm
http://missmustardseed.com/2015/01/how-i-hand-painted/
http://missmustardseed.com/2015/05/boxwood-highboy/

http://missmustardseedsmilkpaint.com/milk-paint-chippy-not-chippy/

http://missmustardseed.com/2012/08/messy-home-chippy-chair-healthy-food/
http://missmustardseed.com/2015/01/say-hello-marzipan/
Farba mleczna i farba kredowa to dwa zupełnie inne rodzaje farby. Obiema można uzyskać wspaniałe efekty. To idealne produkty, stworzone specjalnie do malowania drewna i mebli, oba o bardzo wysokiej jakości a każda z tych farb ma swoją specyfikę. 

Warto jest wybierać farbę w zależności od tego, jaki projekt mamy do zrealizowania i jaki efekt chcemy uzyskać na pomalowanym meblu.

Pozdrawiam,
Ewa


www.hemma.pl